Życie nigdy nie wygląda tak, jak to sobie zaplanujemy, a jednak człowiek zawsze na nowo snuje nierealne marzenia o tym, że mimo wszystko może być jakoś lepiej, łatwiej… Cóż za naiwna głupota! Wystarczy sobie wyobrazić, że żyje się w kraju, gdzie panuje wojna, do tego straciłaś wszystkich swoich najbliższych — jedni wyjechali, inni zginęli, a jeszcze kolejni albo cię porzucili, albo ty sama odsunęłaś się od nich. Zostałaś samotną kobietą, której mogła jedynie trzymać się kurczowo swojej pracy, bo tylko to jej pozostało. I pomimo tego wszystkiego, tego, że wszystkie te okropieństwa skutecznie zrujnowały człowiekowi życie, ten i tak zawsze będzie planował i tym samym okłamywał samego siebie, że jego życie jeszcze się nie skończyło.
Tonks wcale nie musiała sobie tego wyobrażać. Dotkliwie odczuła na swojej skórze okrutny chichot losu. Straciła przyjaciół, straciła ukochanego, straciła dziecko…